Zbiorowa histerioza

Mama robiła sprawunki w sklepie spożywczym. Ja, wtedy mały szkrab, zabawiałem się w otwieranie drzwi przed klientami. Moja uczynność tak spodobała się starszemu panu, że cofnął się do sklepu, kupił cukierki i obdarował nimi poklepując mnie po głowie w geście aprobaty. Mama była ze mnie strasznie dumna, a ja do dziś pamiętam sympatycznego staruszka.
Wyobraźcie sobie tę scenkę dziś. Biedny staruszek zaraz po oberwaniu torbą pełną zakupów trafiłby na policję posądzony o pedofilię. Skąd bierze się ta zbiorowa pedofilska histeria? Czyżby było wśród nas tak wielu zboczeńców? Czy kiedyś ich nie było? Wątpię. To raczej kwestia zamiany propagandy sukcesu w medialne show, nastawione na sensację za wszelką cenę. Tylko czy w tej ogłupiźnie czegoś nie tracimy?

Kamień w pazłotku

Wybory miss mają wielu zwolenników i zaciekłych przeciwników (niechęć do tej imprezy to chyba jedyna idea łącząca kręgi klerykalne i feministyczne 🙂 ). Osobiście mam obojętny stosunek do tego typu rozrywki. Bawi mnie jednak usilne intelektualizowanie jej, zarówno przez organizatorów, jak i uczestniczki. Czyżbyśmy mieli uwierzyć, że to wybory najmądrzejszej ślicznotki? Doprawdy groteskowo wygląda dziewczyna mizdrząca się do publiki w stroju kąpielowym, w pozie skrzywionej latarni i ołówkiem w zębach, opowiadająca o pokoju na świecie i Martinie Luterze Kingu. Tym bardziej, że już po kilku słowach okazuje się, iż tak jak to często bywa w życiu – zamiast szlachetnego kruszcu spotkaliśmy zwykły kamień w pazłotku.

Runner`s Word

W ostatnim numerze czasopisma Runner`s Word znalazłem poradnik dla początkujących maratończyków. Oprócz garści przydatnych informacji dowiedziałem się także „Jak ustawić się do zdjęcia na linii mety, tak by potem chwalić się przed znajomymi”. Okazuje się, że jeśli wezmę kiedyś udział w takowej imprezie i jakimś cudem nie zejdę z tego świata po drodze, to na metę powinienem wbiegać środkiem drogi, pod zegarem, z tryumfalnie uniesionymi rękoma i uśmiechem na twarzy. Autorzy artykułu nie zapomnieli o niczym. W rozdziale o nazwie „Znajdź rodzinę i fanów” czytamy: „Następnie upewnij się, że to Ty pierwszy zauważysz swoją grupkę oczekujących, zanim oni zauważą Ciebie. Zacznij troszkę kuleć (to uderzy w strunę współczucia). Ale zrób to z ogromnym uśmiechem na twarzy”. Bez Komentarza. 🙂

Jesień


W powietrzu czuć zapach jesieni. Orzeźwiający chłód wieczoru zabarwiony jabłkową nutą z sadów. Kiedyś bardzo lubiłem ten czas. Po zgiełku lata świat wycisza się, spokojnieje. Wszystko wraca do normy. A słońce zamiast przypiekać przyjemnie grzeje. 🙂 I tylko trochę przeraża wizja długiej zimowej szarości. Ale to dopiero przed nami, więc cieszmy się jesienią. 🙂