Zbiorowa histerioza

Mama robiła sprawunki w sklepie spożywczym. Ja, wtedy mały szkrab, zabawiałem się w otwieranie drzwi przed klientami. Moja uczynność tak spodobała się starszemu panu, że cofnął się do sklepu, kupił cukierki i obdarował nimi poklepując mnie po głowie w geście aprobaty. Mama była ze mnie strasznie dumna, a ja do dziś pamiętam sympatycznego staruszka.
Wyobraźcie sobie tę scenkę dziś. Biedny staruszek zaraz po oberwaniu torbą pełną zakupów trafiłby na policję posądzony o pedofilię. Skąd bierze się ta zbiorowa pedofilska histeria? Czyżby było wśród nas tak wielu zboczeńców? Czy kiedyś ich nie było? Wątpię. To raczej kwestia zamiany propagandy sukcesu w medialne show, nastawione na sensację za wszelką cenę. Tylko czy w tej ogłupiźnie czegoś nie tracimy?

2 myśli do „Zbiorowa histerioza”

  1. WIESZ PIOTRZE, JA MYŚLĘ, ŻE CHYBA SIEDZI W SPOŁECZEŃSTWIE TAKI MAŁY CHOCHLIK, KTÓRY ZMIENIA NASZ PUNKT WIDZENIA. CHOCHLIK WYTWORZONY M.IN. PRZEZ MEDIA, KTÓRE NA CO DZIEŃ FASZERUJĄ NAS NEWS’AMI.
    ZBIOROWA HISTERIOZA TO COŚ W CO CHYBA CHYBA CHĘTNIE WPADAMY NIE ZDAJĄC SOBIE SPRAWY, ŻE TO JAKAŚ WEWNĘTRZNA POTRZEBA OGŁĄDANIA TRAGEDII, KATASTROFY.
    TAKIE MI SIĘ NASUNĘŁO PRZEMYŚLENIE.
    a TAK NIEOFICJALNIE TO PRZEPRASZAM, ŻE PO RAZ KOLEJNY NIE UDAŁO NAM SIĘ SPOTKAĆ. JAKOŚ TAK ZAWSZE WYCHODZI, ŻE NIE WYCHODZI. NASTĘPNYM RAZEM POJAWIMY SIĘ NA DŁUŻEJ I UDA NAM SIĘ SPOTKAĆ.
    POZDRAWIAMY CAŁĄ WASZĄ RODZINĘ.

  2. Właśnie Tomku, skąd bierze się w ludziach (mam nadzieję, że nie wszystkich) ten pęd do oglądania i przeżywania nieszczęść? Dlaczego w „babskich” serialach ktoś musi (?) być ciężko chory? Dlaczego z zaciekawieniem przyglądamy się efektom wypadków na drodze, gdy nie możemy pomóc ofiarom? Skąd ta fascynacja destrukcją wywołaną wybuchem, czy pożarem? Zdaje się, że jest w nas sporo pierwotnych instynktów. Nie trzymane w ryzach przez galaretkę międzyuszną wywołują patologię. Fascynuje mnie jednak przydatność tej dzikiej strony naszej natury. Zdarzają się sytuacje, w których bez kipiącej adrenaliny jednostka skazana byłaby na zagładę.
    Także serdecznie pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.