Kryzys

Kryzys, recesja, spowolnienie.  To już nie jest informacja medialna, to nalot dywanowy. Analitycy wychodzą z siebie, by uprzytomnić nam, ciemnej ludzkiej masie, w jakim niebezpieczeństwie się znajdujemy, po jak cienkim lodzie stąpamy. Paradoksalnie, jeśli im się to uda, to ciemna ludzka masa przestanie kupować, inwestować, obracać i przewracać? a trup wyskoczy z szafy z okrzykiem ?TADAM! Ten proces zresztą już się rozpoczął – kryzys to dobry pretekst dla dystrybutorów, by podwyższyć ceny produktów; pracodawców by ograniczyć zatrudnienie niezależnie od wyników firmy…
Czy powinniśmy bać się kryzysu? Cóż, w miarę własnych, niestety skromnych, możliwości przygotowuję się do niego. Jednak strach jest mi obcy. Odkąd sięgam pamięcią słyszałem o kryzysie, stagnacji i niezbędnych reformach. W latach siedemdziesiątych ważniejszym dla mnie był piasek w wiaderku niż sytuacja gospodarcza. Jednak lata osiemdziesiąte to już dostrzegalna, nawet przez dziecko, walka o przetrwanie. Kilometrowe kolejki, niedostatki jedzenia i opału, znoszone ubrania. I euforia po otrzymaniu darów ze zgniłego, kapitalistycznego zachodu. Pamiętacie smak tamtejszych cukierków i słonego masła? Ohyda! Nawet w czasie bumu lat dziewięćdziesiątych mówiło się o zaciskaniu pasa, kryzysie i balcerowiczowskich eksperymentach na żywym organizmie społecznym. Ostatnia dekada przyniosła ożywczy oddech gospodarki, lecz z drugiej strony pogłębiła dysproporcje społeczne, co wpłynęło na daleką od zadowolenia ocenę sytuacji gospodarczej przez społeczeństwo.
Kilkanaście dni temu Wyspy Brytyjskie sparaliżowane zostały przez kilkunastocentymetrową warstwę śniegu. Coś, co na nas nie robi wrażenia, zatrzymało nieprzystosowany naród w domach. Czy podobnie będzie z kryzysem? Świetnie odnajdujemy się w trudnych sytuacjach. Czy ponownie działki zapełnią się chlewikami, podwórka kurami, a piwnice klatkami z królikami? Mym ojcem kryzys, matką recesja, a bratem spowolnienie. Więc czegóż  nieznanego, my Polacy, mamy się bać?  🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.