Pierwsze loty

Tradycyjnie model oblatywałem nad puchową kołderką polową. W razie upadku bujne zboże zapobiega zniszczeniom. Przed lotami lądowymi nie czułem najmniejszego stresu – ot rutyna oblatywacza. 🙂 Bucik okazał się zresztą niezwykle przewidywalny. Co ciekawe ustawienie środka ciężkości zgodne z zaleceniami producenta wymaga wytrymowania steru wysokości „na wznoszenie” i zapewnia spokojny i stabilny lot; zaś jego cofnięcie sprawia, że model udaje podskakującego kangurka. Pierwsze minuty na niebie były tak miłe i obiecujące, że postanowiłem zwodować samolocik. Ot, poniosło mnie – woda zimna, za to ciało gorące z powodu przeziębienia, a nie wiadomo, czy nie trzeba będzie wskoczyć do kipieli.
Tym razem serce trochę mi łomotało. Co prawda nieraz pływałem modelami, tysiące razy latałem nimi, ale nigdy nie robiłem tych rzeczy jednocześnie. Ech… co mi tam, kaczki potrafią to i mnie się uda! I udało się. Niełatwo steruje się płatowcem na wodzie, za to odrywa się od niej w miarę szybko i bardzo ładnie woduje po locie. Kolejna próba wodowania skończyła się zaplątaniem pływaka w roślinność wodną (woda okazała się zresztą bardzo cieplutką, lub to ja tak szybko podgrzałem jezioro 🙂 ). Rad nie rad chory i rozpalony wskoczyłem do wody. Cóż, trzeba być twardym, by być modelarzem. 🙂

boot1_1.jpg boot2_1.jpg boot3_1.jpg
boot4.jpg boot3_1.jpg boot5.jpg
boot6.jpg boot7.jpg boot9.jpg

Wyłudzenie

Tablica ogłoszeń w pracy to idealne miejsce do robienia dowcipów. Jakiś czas temu wywiesiłem takież oto ogłoszenie:

UWAGA!

DZIAŁ ROZWOJU SPOŻYCIA CIASTA

INFORMUJE

   

Dnia 20.05.2009 roku Pan Mariusz Sz. obchodzi urodziny! Pracowniku, nie strać okazji, pobódź trzustkę do pracy. Złóż życzenia ? długie i szczere i daj w sposób taktowny, ale dobitny do zrozumienia, że nie na próżno szczempiłeś język i przydałoby się nań małe i słodkie co nieco. 🙂

Przy okazji składamy solenizantowi serdeczne życzenia.🙂

 

Przed oblotem

Zestaw ten kupowałem jako RTF. Okazało się jednak, że złożenie płatowca to trudny i długotrwały proces. Zwłaszcza symetryczne i równe połączenie wielu elementów składowych tego dwukadłubowego dwupłata. Oczywiście zastosowałem własne przeróbki i dodatkowe wzmocnienia. Mimo to zmieściłem się w wadze podanej przez producenta.

Dane techniczne:
rozpiętość – 850mm
długość – 700mm
waga – od 340 do 420g w zależności od zastosowanego pakietu
silnik – Emax BL2210/30
śmigło – 8×4″

Jak Wam się podoba model? Śliczny, prawda? Mam nadzieję, że równie dobrze będzie latał.

boot1.jpg boot2.jpg boot3.jpg
plywaki_001.jpg plywaki_003.jpg

Trener od komunikacji

Byłem niedawno na ?profesjonalnym? szkoleniu z zakresu profesjonalnej obsługi klienta prowadzonym przez ?profesjonalną? firmę współpracującą z ważnymi instytucjami. Kurs zaczynał się i kończył nudnymi i przeciąganymi na siłę spotkaniami, pomiędzy którymi odbywaliśmy ?szkolenie? za pomocą strony internetowej. Tylko cytaty zaczerpnięte z owego kursu mogłyby ukazać niską jego jakość i absurdalność, jednak do przedstawienia takowych nie czuję się uprawniony. Dość tylko powiedzieć, że treści przedstawione były w formie wypunktowanych, lakonicznych zdań, ćwiczenia nie wymagały żadnego wysiłku intelektualnego (jak zresztą cały ten teatrzyk), a jednym z ważnych zagadnień była ilość pierścionków na dłoniach pań z biur obsługi. Tak oto firma udawała, że nas szkoli, my zaś rozsądnie ? by nie tracić cennego czasu ? udawaliśmy, że się szkolimy. Całość rozpoczynała się spotkaniem z trenerem, który prosił nas o przedstawienie siebie, swoich obowiązków w firmie i pasji w życiu prywatnym. Pan ów lansował się w sposób niezwykle nietaktowny. Przerywał osobom wypowiadającym się i udając wszechwiedzącego wykazywał, jakież głupoty oni wygadują (przypominam, że było to pierwsze spotkanie zapoznawcze). Gdy trafiło na mnie, dowiedziałem się, że profesjonalne buty sportowe do biegania nic nie dają i kontuzja kolan jest nieunikniona. Gdy przyznałem się (tak, w tym przypadku było to przyznanie się), że jestem modelarzem, pan ów (nie mający zielonego pojęcia o tym zagadnieniu) stwierdził, że to absurdalne zajęcie, bo jeden akumulator kosztuje 4000zł. Moje próby wytłumaczenia, że tak nie jest, skwitował lekceważącym grymasem i machnięciem ręką. Nie miałem ochoty na dalsze komunikowanie się z tym człowiekiem i jego próby przeforsowania swojego zdania uciąłem z uśmiechem na twarzy słowami: ?Stać mnie, pracuję w gazowni!?

Pierwsze loty modelu

Brak czasu skłonił mnie do zakupu modeli RTF. Jednym z nich jest motoszybowiec PESO firmy Graupner, który nabyłem w sklepie CYBER-FLY (sklep godny polecenia, więc nie mam oporów z jego zareklamowaniem). Płatowiec wykonany jest solidnie i co dla mnie ważne – rzeczywiście jest prawie gotowy do lotu.

Dane techniczne:
rozpiętość – 1620mm
waga – 910g
długość – 870mm
silnik – Brushless 2410-9
śmigło – 9-6″
pakiet – 1300mAh/3S

1.jpg 2.jpg 3.jpg
4.jpg 5.jpg 6.jpg

Mała przeróbka – mocowanie osłony kabiny za pomocą magnesów neodymowych:
mocowanie.jpg