Aria na kilka myśli i uczuć

Zwykliśmy działania przemyślane „na zimno” utożsamiać ze słusznymi i dobrymi. Tak niestety nie jest. Złe czyny biorą się bądź ze złych emocji, bądź też braku emocji. Nigdy nie dowiemy się, czy Stalinem kierował brak opanowania, czy też zimnokrwistość. Może obie te wypaczone formy na raz. Ktoś, na kogo emocje, uczucia nie mają wpływu jest dla mnie równie nieprzewidywalny i niebezpieczny, co niepohamowany furiat. Ktoś bez uczuć nie może czuć empatii, współczucia, wyrzutów sumienia. Czy jakaś forma psychopatii nie polega właśnie na tym?
To dobrze, że podejmujemy decyzje przy współudziale uczuć, bo dzięki temu nie działamy wbrew sobie. I nie stajemy się robotami. Ważne jednak, czy pielęgnujemy w sobie odpowiednie uczucia, emocje. Bo te są jak drobnoustroje w naszym organizmie – bez jednych trudno jest prawidłowo funkcjonować, inne zabijają.

2 myśli do „Aria na kilka myśli i uczuć”

  1. Zapalnikiem jest tekst na blogu Tomka: blog Tomka. Bombą… chyba kontakt z czystej krwi psychopatami. Wg badań jest nimi aż 3% społeczeństwa. Przydają się w czasie wojny i klęsk żywiołowych, a w czasach spokojnych bywają niezwykle upierdliwi. 🙂 Niezdrowe emocje, wywoływane dzięki manipulowaniu otoczeniem, są dla nich surogatem rzeczywistych, głębokich uczuć.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.