TV

Rolnik oszukuje kury. Gdy nadchodzi zima, to przedłuża dzień w kurniku sztucznym światłem. Nie robi tego dla dobra kur. W naturze byłby to czas odpoczynku dla nioski. Lecz rolnik chce jaj, a nie kurzych wakacji. Kura ma wpatrywać się w żarówkę jak w boga z zachwytem, a nie zastanawiać dlaczego dzień się nie kończy, dlaczego nie ma zimy, dlaczego nie ma pierzenia i przerwy w znoszeniu jaj. Nade wszystko kurze nie wolno się zastanawiać, co dzieje się z jej jajkami.
Od pół roku nie mam telewizora. Był to wybór świadomy i bardzo trafna decyzja, którą polecam każdemu, kto dba o siebie samego. Telewizja tworzy nieprawdziwy, równoległy świat. Tak subiektywny i napastliwy, że zamiast być odzwierciedleniem świata prawdziwego stała się jego kreatorem. Im bardziej wciągający, im ciekawszy program czy film, tym gorzej dla widza! Bo odciąga go od świata realnego i uzależnia. Zastępuje prawdziwe doznania, kontakt z żywym człowiekiem i witalność kolorową papką. A przede wszystkim zastępuje niezależne myśli, opinie, a nawet uczucia ludzi zaprogramowanym substytutem. Jest to teatr tak subiektywny i atrakcyjny, że ma moc kreowania widza, a właściwie widzów jako jednolitą, odindywidualizowaną masę przeżywającą śmierć jakiejś Hanki z serialu.
Dlatego zawsze, gdy Twoje dziecko siądzie przed ekranem, zastanów się, kto pokazuje mu rzeczywistość, kto przekazuje mu wartości, kto go tworzy i wychowuje? Zatem czyje to dziecko?
Tak, wiem czytelniku, Ciebie to nie dotyczy. Ty mało oglądasz telewizję. „To tylko godzinka, dwie dziennie. No może  trzy.” Ty nie jesteś uzależniony, prawda? Tak? Proponuję Ci, drogi czytelniku eksperyment – po przeczytaniu tego tekstu wyłącz odbiornik i nie włączaj przez tydzień.