Święto Niepodległości

Jesteśmy parobkami we własnym kraju. Dzika prywatyzacja, szemrane transakcje, chybione reformy, upadające firmy i instytucje państwowe, unijne fundusze „inwestowane” w Orliki, a nie fabryki, seryjny samobójca grasuje… Demontaż kraju trwa. Służba zdrowia zniszczona. Wojsko to wielkie biuro, a nie siła militarna. Koleje zniszczone. Nawet komisariaty są likwidowane. Żyje się nam coraz gorzej, a to dopiero początek, bo kapitał stale jest wyprowadzany za granicę, a zadłużenie rośnie. Odczuwają to niemal wszyscy. Więc dlaczego siedzimy na czterech literach? My, dumni Polacy, wiecznie niepokorni, waleczni i kochający wolność, patrzymy na czwarty – ekonomiczny i polityczny – rozbiór ojczyzny.
Duża część społeczeństwa to trzoda chlewna karmiona medialną, ogłupiającą papką. Wiara w to co przekazują media mnie zadziwia. Podobnie jak ekscytacja sztucznym światem celebrytów, serialami i telewizyjnymi showami. Ci nieliczni, którzy widzą, że coś jest nie tak i chcą coś z tym zrobić często wpadają w pułapkę, pułapkę z której trudno się uwolnić. Pułapkę zastawioną przez władze. Jest nią podział. Model dwupartyjności to nie przypadek. Jest znanym na świecie sposobem na stworzenie pozorów demokracji i na ideowe podzielenie ludności. W naszym kraju dochodzi do tego silny podział na skrajną prawicę i lewactwo. Im ten podział silniejszy, im wrogość różnych frakcji większa, tym byt elit politycznych (zarówno rządzących jak i opozycyjnych) pewniejszy. Skłócony, podzielony naród nie jest zdolny do rewolty, bo ściera się między sobą.
Nic dziwnego, że rządzący nakręcają tę spiralę nienawiści. Zachowanie mediów przed Świętem Niepodległości nie dawało złudzeń – atmosfera była podgrzewana. Nie byłem w Warszawie, nie widziałem zamieszek, jednak relacje zwykłych ludzi nie pozostawiają wątpliwości – podobnie jak w zeszłym roku dochodziło do prowokacji. A wystarczy mała iskra…
Kto zdoła zjednoczyć ludzi, gdy nienawiść i zaślepienie są tak wielkie? Kto zdoła uświadomić im, że prawdziwi ciemiężyciele to wielkie finansowe kartele, którym podległa jest międzynarodowa polityka zachodu?
Tracisz kolejne drobiny wolności i człowieczeństwa. Pętla zaciska się powoli, bardzo powoli. Tak powoli, że załatwiając kolejną pilną sprawę, kupując mebel, czy patrząc na kolejny odcinek pląsających gwiazd nie zauważasz sznura na swej szyi. Gdy spojrzysz w lustro i zobaczysz siną i napuchniętą gębę będzie już za późno.

Jedna myśl do “Święto Niepodległości”

  1. Myślę, że mógłbym podpisać się pod powyższym…
    Zadziwiające jak bardzo społeczeństwo jest podzielone. Miałem taką ostatnio sytuację kiedy rozmawiając z koleżanką z pracy weszliśmy na temat polityki i pierwszym zdaniem które powiedziała było „Pewnie się ze mną nie zgodzisz bo moją opcją polityczną jest XXX a Twoją YYY”. Młodszym będąc zwykłem szufladkować ludzi i idee, by świat wydawał się prostszym, aczkolwiek zauważyłem po latach, że każdy punkt widzenia zawiera ciekawe stwierdzenia. Jednakoż, jak już rzekłem wcześniej społeczeństwo zbyt jest podzielone… Potrzeba empatii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.