Moje E.D.C.

Moje E.D.C., czyli co dźwigam codziennie.

-saszetka maxpedition M1
-Nokia X2
-plastry
-miara 1m
-taśma izolacyjna
-turystyczny zestaw krawiecki z lusterkiem
-karta przetrwania
-długopis
-notes
-nóż Enlan01
-latarko-wskaźnik laserowy
-mini multitool
-1m sznurka
-karabińczyk
-zaczepy (by szaszetkę mocować do systemu Molle)
-zapalniczka z mini latarką diodową
-dokumenty, karta płatnicza, pieniądze
Mój zestaw pełni funkcję E.D.C. i portfela jednocześnie. Wykorzystałem saszetkę Maxpedition M1, (a nie organizer, więc jestem w mniejszości :) ), gdyż jest uniwersalna, niewielka i pojemna. Mogę ją nosić zarówno w ręku jako standardową saszetkę, przymocować do paska spodni, czy podczepić do plecaka z systemem Molle na czas wyprawy do lasu. To, co chcę zmodyfikować to nóż. Enlan jest świetny, ale za duży jak na zestaw, który rzeczywiście mam cały czas przy sobie (w tym w pracy). Jaki składany nóż do E.D.C. polecacie? Latarka to tania chińszczyzna, jednak zaskakująco udana – z laserem, lekka, 5 diód daje dość światła, by oświecić sobie drogę w ciemnym korytarzu, kosztowała całe 4PLN :) Ze względu na potencjalna zawodność tej chińszczyzny planuję dokupić dodatkowe źródło światła, np. Fenixa LD01.

edc.jpg

PS W moim codziennym zestawie zaszła zmiana. Wymieniłem nóż oraz latarkę na nowe:

edcn.jpg

Nóż to ratowniczy Sanrenmu ZB4-T21. Idealny rozmiar do mojej saszetki. Nóż posiada bardzo wygodną rekojeść, otwieracz do konserw i butelek, nożyk do rozcinania pasów i np. spodni oraz rozbijak do szyb. Odpowiada mi kształt ostrza – szerokie, ale ze zwężeniem (łukiem) przy rękojeści, co przyda się przy obrabianiu przewodów elektrycznych. Blokada jest pewna i wygodna. Niestety klips jest tak sztywny, że właściwie nieprzydatny.
Latarka to Olight I3S EOS z diodą XP-G2, 80 lumenów. Byłem wielce zaskoczony mocą tak maleńkiej latarki. Posiada klips i karabińczyk na łańcuszku, co bywa przydatne. Zasilana jest baterią AAA, co jest wielce wygodne, gdyż są to bateryjki dostępne wszędzie – kioski, spożywczaki, markety, stacje paliw… Ciekawi mnie jak ta latareczka wyszłaby w porównaniu z popularnym Fenixem.

Latarka czołowa

W jakimś markecie (chyba Biedrona to była) znalazłem takie cudo:

latar2.jpg

latar1.jpg

Nigdy nie byłem wielbicielem czołówek, bo miałem kiedyś taką słabo świecącą i awaryjną tandetę z plastikowymi paskami i się zniechęciłem. Ta mimo ceny 19,99PLN jest o niebo lepsza. Zbierałem dziś młode kurczaki z ogródka po ciemku, więc test bojowy zaliczony. Elastyczne paski są wygodne. Jasność świecenia mogę określić na zbliżoną do mojego Oligchta I3S, który daje 80 lumenów. Źródłem światła jest dioda 3W (jak wyczytałem na pudełku). Szerokość wiązki jest regulowana. Ponadto można wybrać świecenie ciągłe lub miganie (niska częstotliwość). Kierunek świecenia w zakresie góra-dół można ustawić na zawiasie. Całość sprawia wrażenie solidności (o dziwo!), a na pudełku jest chwyt marketingowy w postaci napisu: „Produkcja kontrolowana, sprawdzono parametry produktu.”