Baba z brodą

Nie, takiej okazji do spłodzenia tekstu nie mogłem przepuścić. W konkursie Eurowizji wygrała kobieta z brodą, czy może mężczyzna z brodą przebrany za kobietę. Jak się dłużej zastanowić, to można dojść do wniosku, że to jednak mężczyzna przebrany za kobietę z brodą. A może kobieta przebrana za mężczyznę przebranego za kobietę z brodą… Kto to właściwie jest?
W przeciwieństwie do wielu internautów nie twierdzę, że konkurs powinny wygrać słowiańskie cycki. Piosenka jest żenująca i zarówno treść jak i forma sprowadzają się do przedstawienia Słowianek jako łatwych ślicznotek z pustymi głowami, a Polskę jako zaplecze erotyczne Europy. Z drugiej jednak strony była to miła odmiana w zestawieniu z eurowizyjnym ponuractwem. Nie sądzę jednak, by Conchita Wurst wygrała, gdyby nie miała brody. Nagroda ta jest niczym krzyk – patrzcie, jaka Europa jest tolerancyjna. Czy aby na pewno?
Nie mam nic przeciwko gejom, lesbijkom i innym kombinacjom. Podobnie, jak nie mam nic przeciwko turkuciom podjadkom. To po prostu nie mój świat. Jednak, to co dzieje się w świecie ludzi, w tym organizmie, jakim jest społeczeństwo, zaczyna mnie nie tylko niepokoić, ale także denerwować. Nasilone promowanie homoseksualizmu pod przykrywką tolerancji oraz krzewienie obcej nam kulturowo ideologii gender uważam za społecznie szkodliwą tyranię mniejszości nad większością. I nie mam złudzeń – przedstawianie przez media homoseksualizmu jako cechy pożądanej, wartościowej, czy wręcz modnej wpłynie na dzieci i młodzież w określony sposób. Homoseksualistów będzie coraz więcej. Jest to ślepa uliczka ewolucyjna z prostej przyczyny – zaprzecza naturalnej i fundamentalnej potrzebie każdej żywej istoty – zachowania gatunku na poziomie makro i przedłużenia linii genetycznej na poziomie mikro.
Jednym z elementów promocji homoseksualizmu jest indoktrynacja ideologią gender. Co właściwie kryje się pod tym pojęciem w praktyce? Głównie wpajanie dzieciom, że ich fizyczne cechy płciowe nie mają znaczenia, bo tylko od ich woli zależy, jakiej są płci. Skutek takiej edukacji łatwo przewidzieć – oprócz wspomnianego wzrostu wyuczonego homoseksualizmu także zanik standardowych ról społecznych, a co za tym idzie upadek instytucji rodziny.
Ostatni festiwal Eurowizji i szum medialny wokół kobiety z brodą to także przykład obrzydliwej manipulacji. Próbuje się nam wmówić, niestety w wielu przypadkach z powodzeniem, że kobieta z brodą to coś najzupełniej normalnego, zaś wszystkim tym, którzy mają wobec tego twierdzenia obiekcje przyszywa się łatkę nietolerancyjnych. Esencjonalnie można ująć to w zdaniu, iż odmienność seksualna (nawet w tak groteskowej formie) jest dobra, zaś wszelka opozycja do niej jest zła. A ja się pytam – a co z tolerancją wobec tych, którzy w sposób tradycyjny postrzegają zagadnienia seksualności?
Jak zawsze ktoś pociąga za sznurki. I ma w tym jakiś cel. Tylko jaki? Czy możni tego świata chcą doprowadzić do depopulacji, jak twierdzą zwolennicy teorii spiskowych, poprzez promocję zachowań ograniczających przyrost naturalny? A może to test na to, jak bardzo ogłupiałe są już narody Europy. Wszak jeśli Europejczycy bez oburzenia przyjmą coś tak absurdalnego jak kobieta z brodą jako normę, to można wmówić im niemal wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.