Loty w Unisławiu luty 2011

W mieście, między budynkami, wiatr wydawał się niezbyt intensywny. Zabrałem więc dwa modele – silnikowego SkyStara i cherlawego Conusa. Duży błąd. Na miejscu lotów żałowałem, że nie wziąłem szybowca na zbocze. Wiało tak, że tylko najodważniejsze orły wyleciały tego dnia z zacisznych kryjówek. Orły i oczywiście modelarze z naszego małego Teamu (zaproponowałem nawet nazwę Bieliki dla naszej grupy, gdyż ptaki te widujemy czasami na stokach, jednak nazwa ta nie przyjęła się, być może z powodu skromności kolegów). Koledzy zobaczywszy Conusa zawyrokowali, że z taką wichurą nie ma szans, ewentualnie mam go solidnie doważyć (Krzysztof zarzucił nawet pomysł, bym podczepił do modelu kamień… Może cegłę Krzysztofie? 🙂 ). Weszli mi na ambicję, oj weszli. Dołożyłem do modelu ołowiu o wadze zbliżonej chyba do jego własnej i… poleciałem? Cóż, trochę w zawisie, trochę na wstecznym, ale Conus dawał radę. 🙂
Fotki Krzysztof Bajer:

DSC_6343.JPG DSC_6357.JPG DSC_6351.JPG
DSC_6350.JPG DSC_6303.JPG

Kolegom z F3F CB TEAM zapowiedziałem, że przygotowuję tajną broń, która zadziwi ich wielkością. Jako, że ich modele są coraz większe pomyśleli pewnie, że przygotowuję jakiegoś Goliata. A tu taki Dawidek. 🙂
W ofercie firmyABC-RC znalazłem model rzutka dla najmłodszych modelarzy wykonany z pianki Elapor, o rozpiętości 55cm. Postanowiłem przerobić to maleństwo na szybowiec zboczowy! 🙂 Inaczej niż w przypadku widzianych przeze mnie przeróbek podobnego modelu Fox, powierzchni sterowych nie wycinałem z obrysu modelu, a przygotowałem je z deseczki balsowej i przykleiłem za pomocą taśmy klejącej. Dzięki temu powiększyłem powierzchnię nośną. Moją wycinarką (patrz dział PORADY) wyciąłem wnętrze kabiny, w której znajduje się wyjątkowo dużo miejsca. Zastosowałem serwo 4,3g do napędu lotek i 3,7g do napędu steru wysokości. Serwa umieściłem w otworze wyciętym nad centralną częścią skrzydła, który zamknąłem osłonką z laminatu szklanego. Zasilanie to jedno ogniwo Li-Pol odzyskane ze starego, zniszczonego pakietu, zaś odbiornik to Feather Hiteca.
Szczerze powiedziawszy zastanawiałem się, czy modelik ten w ogóle będzie latał. To, jak latał w czasie oblotu bardzo mnie zaskoczyło! Na stoku przy wietrze około 4m/s świetnie utrzymywał się w powietrzu (czas ograniczony tylko pojemnością pakietu i warunkami atmosferycznymi), zaś jego lotność nieco kojarzy mi się z modelami nieporównywalnym cenowo i konstrukcyjnie – metrowymi szybowcami „fornirowymi”, takimi jak Colibri, czy Zuni. Przy tym Conus jest kraksoodporny – po uderzeniu w ziemię odbija się jak piłeczka bez żadnych uszkodzeń.

konus_001.jpg konus_002.jpg konus_003.jpg
konus_04.jpg konus_005.jpg