Tiger Moth – budowa

Wstęp

Z powodu zmiany sytuacji rodzinnej moje potrzeby modelarskie zmieniły się. Potrzebuję modelu o możliwie małej prędkości lotu, małej wadze, za to szybkiego w budowie. Przeznaczeniem tego samolotu jest latanie za blokiem, przy czym wyrzut, pilotaż i lądowanie odbywał się będzie na moim balkonie. System lądowania to firana rozwieszona między sufitem balkonu a barierką. Po konsultacjach z kolegami z sieci wybór padł na model Tiger Moth firmy GWS. Model zapakowany jest w praktyczny (wygodne zamknięcie), estetyczny i trwały karton.

tm_018.jpg

W nim znajdują się wszystkie części płatowca, napęd IPS i bogato ilustrowana instrukcja (przydatne dla osób nie władających językiem angielskim).

tm_022.jpg

Napęd

Prace nad modelem rozpocząłem od przerobienia mocowania napędu. Zamiast ufać mocowaniu na wcisk lub wklejać balsową listew w napęd na stałe wywierciłem w nim otwór i zabezpieczyłem napęd przed zsunięciem z listwy za pomocą śrubki.

tm 020_1.jpg

tm_019.jpg

Otwór w listwie i jego okolice zabezpieczyłem przed zniszczeniem w czasie eksploatacji kilkoma kroplami kleju CA, który wsiąka w balsę i po stwardnieniu tworzy skorupę.

tm_023.jpg

Kadłub
Przed sklejeniem obu połówek kadłuba przykleiłem plastikowe płytki. Niestety użyłem kleju GWS z zestawu, który zamienił się w bardzo gęsty i lepki płyn, zamiast zaschnąć na kamień. W dalszych pracach towarzyszył mi będzie tylko mój ulubiony klej Polimer.

tm_025.jpg

Za pomocą silikonu przytwierdziłem serwa. Ten sposób mocowania jest lekki, trwały i na pewno pewniejszy niż dwustronna taśma klejąca zawarta w zestawie.

tm_029.jpg

Za pomocą wycinarki sporządzonej z lutownicy tranzystorowej i drutu z koncentrycznego kabla antenowego (odpowiednio wygiętego i prowadzonego przy metalowym liniale) powiększyłem przestrzeń akumulatora.

tm_035.jpg

Już na tym etapie budowy zmieniłem sposób napędu sterów. Zamiast grubego drutu z zestawu zastosowałem drut i wewnętrzną rurkę bowdena. W jeden bok kadłuba wkleiłem styropianową płytkę ? do niej przykleję bowdeny, będzie dla nich podparciem, tak, by nie wyginały się w czasie pracy.

tm_031.jpg

Tak przygotowany kadłub skleiłem pamiętając o wytarciu szmatką nasączoną spirytusem wypływającego kleju.

tm_036.jpg

Osłona silnika
Elementy osłony (wykonane techniką vacu) wyciąłem z wyprasek i skleiłem klejem CA na zakładkę. Po wewnętrznej stronie łączenie wzmocniłem za pomocą laminatu przygotowanego z gazy (pasków bandaża) i kleju GWSa z zestawu ? lekkie i bardzo mocne połączenie. Tu elastyczny GWSowski klej był przydatny.

tm_024.jpg

tm_026.jpg

Kabina
Skoro ma to być półmakieta, to trzeba zadbać o wygląd wnętrza kabiny. W internecie znalazłem fotki wyglądu kokpitów na podstawie których w Paicie wykonałem ?deski rozdzielcze? z odpowiednio rozmieszczonymi uproszczonymi wizerunkami zegarów.

tm_037.jpg

Po wydrukowaniu i wycięciu nakleiłem na rysunki folię (wykorzystałem puste pola z kalkomani z zestawu). Tak przygotowane ?kalki? przykleiłem w odpowiednim miejscu za pomocą polimeru.

tm_040.jpg

Szablony wiatrochronów przygotowałem na kartce papieru, ich kształt przeniosłem na grubą folię (okładka teczki biurowej).

tm_041.jpg

Ramę oszklenia narysowałem wodoodpornym markerem 1,5mm.

tm_045.jpg

Nad deskami Tiger Motha znajdują się skórzane wałki (prawdopodobnie łagodzą skutki ewentualnego uderzenia głową w czasie twardego lądowania). Wykonałem je odpowiednio docinając brązową silikonową uszczelkę do okien. Modelarską farbą Pactra wymalowałem wnętrze kabiny, oczywiście kolorem używanym przez RAF – interior green (Pactra A35, FS 34151). Wyrysowałem także charakterystyczne dla tego samolotu boczne drzwiczki.

tm_001.jpg

Planuję zakup styropianowych figurek pilotów, które bedą mocowane na rzepy w kabinie. Pod jedną z nich znajdować się będą przewody pakietu i gniazdo regulatora – pozwoli to na proste ładowanie pakietu bez zdejmowania skrzydeł i wyjmowania akumulatora.

Wkleiłem także listew mocowania napędu – oczywiście przed jej wklejeniem dokonywałem kilku przymiarek z osłoną silnika. Mocowanie to wkleiłem z uwzględnieniem niewielkiego skłonu i wykłonu napędu wykorzystując niewielki luz w otworze w kadłubie.

Płaty
Przygotowanie dolnego płata nie było tak proste, jak pokazywała to instrukcja. Plastikowa płytka naklejana za pomocą taśmy dwustronnej do skrzydeł nie pasowała na swoje miejsce. Musiałem ją dociąć i przesunąć znacznie do przodu. Dla pewności miejsca połączenia nie zajmowane przez taśmę posmarowałem klejem Polimer.

Wg instrukcji górny płat powinien być sklejony taśmami klejącymi ? rozwiązanie niepewne i nieestetyczne. Ja miejsce między baldachimem, a skrzydłami wypełniłem klejem Polimer, który jest przezroczysty. Do obu płatów przykleiłem zastrzały. Niestety wzmocnienie zastrzałów (łącznik między nimi) miało inny kształt niż górne skrzydła i musiałem je wyciąć.

tm_009.jpg

Skleiłem płaty. Teraz trochę brązowego Humbrola i skrzydła gotowe.

platy.jpg

Usterzenie

Do kadłuba przymocowałem usterzenie. Zawiasy stanowi zwykła taśma klejąca. Wykorzystałem też zawarte w zestawie dźwignie.

Prace końcowe

Po ozdobieniu modelu naklejkami zamontowałem osprzęt. Regulator ze względu na wyważenie i maksymalne oddalenie od odbiornika umieściłem w pokrywie silnika.

Wyposażony model – z pakietem ośmiocelowym 300mAh NiMh i sporym reglerem 18A – waży 276gram. Okazało się, że przy tej wadze skrzydła niebezpiecznie wyginają się i trzeszczą przy próbie uniesienia za nie płatowca. Z tego też powodu wzmocniłem płaty olinowaniem. Przedziane przez otwory (umieszczone w centralnej części skrzydła wykonanej z tworzywa) linki obciążyłem ciężarkami o tej samej wadze, a następnie zalałem żywicą. Zapewnia to identyczny naciąg wszystkich linek.

sznur.jpg

sznurki.jpg