Pycha

W Świebodzinie powstał największy na świecie pomnik Jezusa. Nie dałem na tę budowlę złamanego grosza, zatem nic nie powinna mnie ona obchodzić. I nie obchodzi. Natomiast wiele mówi o instytucji, która ów monument stworzyła.
Miłosierdzie
Kiedyś, w swej naiwności myślałem, że Kościół Katolicki jest instytucją kierującą się miłosierdziem, tzw. bożym. Cóż, byłem młody. Szybko jednak okazało się, że z tym miłosierdziem dzieje się coś dziwnego. Moja mama pracowała w domu opieki prowadzonym przez siostry zakonne i niejednokrotnie wieści przez nią przynoszone z pracy były nie tylko zaskakujące, ale także szokujące.
Pomnik próżności ze Świebodzina pochłonął wielkie środki. Mogły być one wydane zgodnie z zasadą miłosierdzia, np. na wybudowanie przedszkola, hospicjum, czy innego obiektu służącego niesieniu pomocy. I można by nazwać go imieniem związanym z Jezusem. To byłby godny pomnik upamiętniający kogoś, kto leczył chorych i wskrzeszał umarłych.
Bałwochwalstwo
Gdy widzę staruszki, które z zadartymi głowami, wpatrzone w twarz Aragorna ronią łzy w religijnej ekstazie przypomina mi się fragment Biblii: ” Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.” Księga Wyjścia.
Miś
Ojciec Tadeusz Rydzyk ongiś zbierał pieniądze na szczytny cel – uratowanie stoczni. Nie ma ani stoczni, ani pieniędzy. Jest Rydzyk. Co łączy biznesmena z Torunia z pomnikiem ze Świebodzina? Polska komedia Miś: „To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!” I tak jak w barejowskiej komedii – im większa i bezsensowniejsza inwestycja, tym mniej pytań o sens i łatwiej zarobić.

best way get your boyfriend back after breakup

W Świebodzinie powstał największy na świecie pomnik Jezusa. Nie dałem na tę budowlę złamanego grosza, zatem nic nie powinna mnie ona obchodzić. I nie obchodzi. Natomiast wiele mówi o instytucji, która ów monument stworzyła.
Miłosierdzie
Kiedyś, w swej naiwności myślałem, że Kościół Katolicki jest instytucją kierującą się miłosierdziem, tzw. bożym. Cóż, byłem młody. Szybko jednak okazało się, że z tym miłosierdziem dzieje się coś dziwnego. Moja mama pracowała w domu opieki prowadzonym przez siostry zakonne i niejednokrotnie wieści przez nią przynoszone z pracy były nie tylko zaskakujące, ale także szokujące.
Pomnik próżności ze Świebodzina pochłonął wielkie środki. Mogły być one wydane zgodnie z zasadą miłosierdzia, np. na wybudowanie przedszkola, hospicjum, czy innego obiektu służącego niesieniu pomocy. I można by nazwać go imieniem związanym z Jezusem. To byłby godny pomnik upamiętniający kogoś, kto leczył chorych i wskrzeszał umarłych.
Bałwochwalstwo
Gdy widzę staruszki, które z zadartymi głowami, wpatrzone w twarz Aragorna ronią łzy w religijnej ekstazie przypomina mi się fragment Biblii: ” Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.” Księga Wyjścia.
Miś
Ojciec Tadeusz Rydzyk ongiś zbierał pieniądze na szczytny cel – uratowanie stoczni. Nie ma ani stoczni, ani pieniędzy. Jest Rydzyk. Co łączy biznesmena z Torunia z pomnikiem ze Świebodzina? Polska komedia Miś: „To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!” I tak jak w barejowskiej komedii – im większa i bezsensowniejsza inwestycja, tym mniej pytań o sens i łatwiej zarobić.

Teoria łuku

Jedną z pierwszych i najważniejszych informacji jaką musi przyswoić sobie młody łucznik jest ta, iż nie wolno uwolnić naciągniętej cięciwy łuku, jeśli ten nie jest uzbrojony w strzałę. Cała energia, która normalnie byłaby wykorzystana na ruch pocisku, skupia się na łęczysku, co nie jest dla niego korzystne, a nawet może doprowadzić do jego pęknięcia. Łucznik szkolony jest zazwyczaj przez bardziej doświadczonego kolegę lub mistrza i jest to proces długi i żmudny. W życiu jest dużo łatwiej. W każdym z nas (pomijając osoby wymagające dużej uwagi ze strony terapeutów i psychologów) od urodzenia siedzi sufler z przepastną księgą. To on w odpowiednim czasie podpowiada: „Mama ma kranik z pysznym papu, ssij”. Przychodzi taki czas, że podpowiedzi są wyjątkowo silne, wyraziste i… monotematyczne. Niestety, część ludzi działa wbrew naturze i udaje, że ich nie słyszy. Strach, niska samoocena, czy błędne idee sprawiają, że napięty wewnętrzny łuk nie wypuszcza strzał, tylko brzęczy niczym struna w rozstrojonej gitarze. Efekt powinien być prywatną sprawą zainteresowanych, lecz niestety frustracja promieniuje niczym radioaktywność. Skąd bierze się syndrom smutnej pochwy, fanatyzm religijny, święte wojny i wiele innych patologii? Według mojej teorii łuku w dużym stopniu z celibatu.
PS I Miło jest ujrzeć ten błysk w oczach mojego kolegi (co tu dużo mówić – starego kawalera), które do niedawna były matowe. I wiem, że to nie za sprawą sexu… w każdym razie nie tylko sexu. 😉
PS II Nie przez przypadek jednym z tagów tego wpisu jest „Radio Maryja”. 🙂

Co wspólnego ma Kurosawa z Radiem Maryja?

Rashomon jest bramą prowadzącą do Kioto. Lecz jej znaczenie jest równie tajemnicze, jak bohaterowie opowieści. Jest wejściem do piekła ludzkiej podłości, czy nadzieją dobra przynoszoną przez nowe życie, którego urok wygrywa na końcu filmu? A może jedynym miejscem, gdzie można ukryć się przed deszczem i zrozumieć trudną oczywistość ? w świecie społecznym nie ma prawdy uniwersalnej, istnieją tylko prawdy indywidualne. Owa subiektywność postrzegania pozwala znaleźć usprawiedliwienie ojcom złych uczynków, pod warunkiem jednak, że wierzą oni w swoje prawdy. Gdy jednak ludzka świadomość jest tak rozwinięta, że pozwala ów mechanizm zauważać, to w miejsce dobrego samopoczucia pojawia się zrozumienie dla odmienności i empatia. Dlatego ? paradoksalnie, wszak wolność bywa pojmowana jako brak zasad – relatywiści na ogół niosą pokój, zaś idealiści agresję prawd objawionych. Tak oto od Filmu Kurosawy doszedłem do słuchaczy toruńskiej rozgłośni.

Ciszej nad grobem

Zmarł Bronisław Geremek, znany polityk, euroentuzjasta, naukowiec, liberał, z pochodzenia Żyd, patriota… człowiek! Można zgadzać się z kierunkiem jego działań politycznych lub też nie, ale wszystko w granicach choćby szeroko pojętego zachowania kultury. Właśnie dlatego mam kłopot z nazwaniem tych, którzy paradowali w trakcie uroczystości pogrzebowej z transparentem o treści: „Dzięki Ci, Boże, że go od nas już zabrałeś” . Cokolwiek wymyślę dostatecznie kulturalnego, by móc zamieścić to na tym blogu, to okazuje się, że nie dość oddaje moje oburzenie. Kolejny katolicki głos nienawiści płynący z toruńskiej rozgłośni. Polskie piekiełko. 🙁