Warsztat średniego chłopca

Jędruś nie lubi być nazywany małym chłopcem. Twierdzi, że jest średnim chłopcem. To zupełnie tak jak ja. 🙂 I tak jak ja uwielbia majsterkować. Budujemy zatem od czasu do czasu dziwaczne i proste zabawki – a to turbinę wodną do unoszenia zabawkowej windy, innym razem kompas wodny, wiatrak butelkowy, peryskop… Mam nadzieję, że dział ten będzie inspiracją, czy raczej podpowiedzią, dla innych tatusiów.

TERMOMETR EDUKACYJNY

Prosta deseczka z narysowaną skalą i dwoma otworami. Przez otwory przeciągnięte są połączone wstążeczki w dwu kolorach imitujące płyn w termometrze. Po drugiej stronie do wstążeczek dowiązane jest kółko jako uchwyt do przesuwania wstążek w górę i w dół, co imituje zmianę wskazania na termometrze. Dziecko nie tylko poznaje zasadę działania i odczytywania termometru, ale ćwiczy liczenie.

termo1.jpg termo2.jpg termo3.jpg

ZEGAR EDUKACYJNY

Bardzo przydatna zabawka do nauki odczytywania godzin z zegara. Także jego budowa daje dużo radości i uczy młodego majsterkowicza. Na przykład jak używa się cyrkla, jak wyznacza się za pomocą przekątnych linii środek prostokąta, czy też kontruje śrubki tak, by się nie odkręcały. Ten cyferblat wykonany jest z cienkiej płyty meblowej. Za wskazówki służą listewki, a oś to zwykła śrubka. Dziecko może dowolnie przestawiać wskazówki pokazując zadane godziny.

zegar.jpg

PERYSKOP

Nawet nie sadziłem, że to proste urządzenie sprawi Jędrusiowi tyle radości. W chwili zapomnienia próbował podejrzeć sąsiadkę zza ściany. 🙂
Obudowę wykonaliśmy z płyt pod panele podłogowe. Wewnątrz  wkleiliśmy dwa lusterka kieszonkowe. Całość okleiliśmy żółtą taśmą pakową:

1.jpg 2.jpg 3.jpg
4.jpg 5.jpg 6.jpg

MAGNETYCZNA PANIENKA
Jak poprzez zabawę „pokazać” dziecku magnetyzm? Wystarczą dwa magnesiki i kawałek papieru. Wycinamy kształt ludzika i przyklejamy jego spód do jednego z magnesików. Kładziemy taką zabawkę na jakiejś płycie (może być blat stołu), drugi magnes przyklejamy z dołu. Dziecko ruszając magnesem pod płytą wprawia w ruch także magnetycznego ludzika. I magnetyczna panienka zaczyna tańczyć. 🙂

panienka.jpg

WODNY KOMPAS

Jędruś ma zabawkowy globus. Dzięki niemu wie, że ziemia jest kulą. Że na tej żółtawej plamie na dole mieszkają kangury i Bracia Koala, a po drugiej stronie na tym białym polu biegają misie polarne, pingwiny i Święty Mikołaj.Wie też, że nasza planeta jest jak wielki magnes. A czerwona wskazówka na kompasie pokazuje jak trafić na działkę dziadków i do białej plamy. 🙂 Ale co to jest właściwie ten kompas? Hmmm… To też magnes, ale w kształcie igły.
Do zbudowania kompasu potrzebujemy magnesu, igły, skrawka papieru, miski i wody. Najważniejsze jest odpowiednie namagnesowanie igły – w palce jednej dłoni chwytamy igłę i przesuwamy po niej magnesem trzymanym w drugiej dłoni. Ale zawsze w jednym kierunku – tak, jakbyśmy czesali igłę magnesem. Wpinamy igłę w kawałek papieru i kładziemy na taflę wody. Igła układa się wzdłuż linii północ-południe. Kompas gotowy. 🙂

kompas.jpg

Być tatą

Przyjaciel spytał się mnie, jak to jest być tatą. Pytanie takie zaskakuje, zwłaszcza, gdy pytający jest osobą o niezwykłej inteligencji i ciekawości świata. Kombinacja tych dwóch cech wyklucza zarówno powierzchowność kwestii jak i lakoniczność odpowiedzi.

A ta (odpowiedź) nie jest jednoznaczna, gdyż rodzicielstwo może być prywatnym piekiełkiem (widzę wokół siebie i takie smutne sytuacje), może też być wielką przygodą. Świadome rodzicielstwo nie jest jednak najłatwiejszą z dróg wychowania dziecka, gdyż wymaga zdrowego rozsądku i nade wszystko aktywności. Zdrowy rozsądek jest zresztą jedyną metodą wychowawczą jaką uznaję (zdążyłem się już przekonać, że rady dawane w mądrych książkach i programach w TV bywają ślepymi uliczkami, a jedne zasady zaprzeczają innym). Ów zdrowy rozsądek polega na równym traktowaniu wszystkich członków rodziny (by dziecko rozwijało się w rodzinie, a nie stanowiło jej jedyną wartość), nie zapominaniu o potrzebach wszystkich członków rodziny (a nie tylko uwzględnianiu potrzeb dziecka) oraz indywidualnych reakcjach w zależności od zaistniałej sytuacji i? osobowości dziecka. Aktywność zaś jest dla mnie pozatelewizyjnym spędzaniem czasu z synem. Nawet odkurzanie może być ciekawą, wspólną zabawą. 🙂

Zatem Tomku ? fajnie jest być tatą.